Liczne artykuły publikowane tak w Internecie, jak i w prasie branżowej oraz naukowej, traktują o legalnych aspektach wykonywania lotu dronem, przy czym ich autorzy skupiają się na kwestiach takich jak operowanie w danym rodzaju elastycznej struktury przestrzeni powietrznej, w określonej odległości od zabudowań, ludzi czy lotnisk etc. Są to niewątpliwie najważniejsze zagadnienia związane z bezpieczeństwem i sprawnością ruchu powietrznego. Niemniej, zdaniem autora, zachodzi potrzeba opisania również kilku przykładowych – ale w pełni możliwych lub wręcz powszechnych – sytuacji, kiedy lot z pozoru legalny (odpowiednio zgłoszony, odseparowany, zgodny z zasadami) jednak prawo narusza. Katalog rzeczonych przypadków jest – rzecz jasna – otwarty i stale uzupełniany przykładami ludzkiej pomysłowości.

Złośliwość droniarza – art. 107 kodeksu wykroczeń

Październik 2017 roku przyniósł m.in. Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny, za odkrycie dokonane przez amerykańskich naukowców, istnienia molekularnych mechanizmów kontrolujących rytmy dobowe u organizmów żywych[1]. W tamtym okresie, pewien mieszkaniec centralnej Polski, nieświadomie począł zagotowywać takie molekuły w swoich sąsiadów, często i o różnych porach dnia przelatując głośnym dronem nad ich działką. Empiryczne badania nad zakłócaniem rytmu dobowego okolicznych mieszkańców zakończył niecały rok później, tj. we wrześniu 2018 roku. Eksperyment nie spotkał się jednak z uznaniem Komitetu Noblowskiego, lecz z zainteresowaniem lokalnego komisariatu. Zamiast nagrody, mężczyzna otrzymał grzywnę w wysokości 300 zł za wykroczenie z art. 107 kodeksu wykroczeń[2], który stanowi, że:

„Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.”

Kara została wymierzona w lipcu 2020 roku przez Sąd Rejonowy w Grójcu, a następnie – w wyniku wywiedzionej apelacji – cała sprawa eskalowała do Sądu Okręgowego w Radomiu, który wyrokiem z dnia 16 października 2020 r. o sygnaturze akt V Ka 626/20, utrzymał w mocy orzeczenie pierwszoinstancyjne.

Z rozstrzygnięciem nie zgodził się jednak Rzecznik Praw Obywatelskich, który stwierdzał zasadność środka odwoławczego wniesionego przez obwinionego do Sądu w Radomiu. Ten utrzymywał m.in., że nie sposób uznać – na tle zgromadzonego materiału dowodowego – jakoby loty dronem wykonywane były w celu dokuczenia innej osobie. Brak takiego zamiaru wyklucza uznanie obwinionego za winnego zarzucanego mu czynu. Rzecznikowska kasacja trafiła zatem do Sądu Najwyższego.

Sprawa została rozpoznana ostatecznie przez ten Sąd w grudniu 2022 roku i zakończyła się uniewinnieniem ukaranego. Skład orzekający w przedmiotowej sprawie, tj. o sygnaturze akt IIKK 202/22[3], podzielił argumenty Rzecznika Praw Obywatelskich i stwierdził wręcz, że brak było u mężczyzny zamiaru oraz celu dokuczenia innej osobie. Środowisko dronowe może nawet poczuć się lekko skomplementowane treścią uzasadnienia wyroku, ponieważ na jego łamach zaznaczono, że częste latanie dronem – samo w sobie – nie ma charakteru pejoratywnego. Dziękujemy za ciepłe słowo.

Mając powyższe na uwadze, raczej trudno o taki stan faktyczny, by przeciętny pilot drona poniósł odpowiedzialność z art. 107 kodeksu wykroczeń, niemniej można sobie taki przypadek wyobrazić, również, jeśli lot jest wykonywany w sposób legalny z perspektywy przepisów dotyczących operacji dronami.

Spokój i porządek – art. 51 kodeksu wykroczeń

Choć powyższy wyrok stanowił inspirację do powstania niniejszego artykułu, to trzeba zauważyć, że na art. 107 kodeks wykroczeń się nie kończy. Nie trzeba też szczególnej domyślności, żeby uznać, że pewnie się też nie zaczyna na tym przepisie. Tak rzeczywiście jest i spośród setki jego poprzedników zwrócimy teraz uwagę na – mający znaczenie dla niniejszego artykułu – fragment tego, oznaczonego nr 51:

„§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. […]”

Sposób pilotowania drona może być szkodliwy społecznie oraz zasługujący na karę choćby i na tej podstawie, czego nie trudno sobie wyobrazić. Warto zauważyć, że – w odróżnieniu od art. 107 – przepis z art. 51 kodeksu wykroczeń nie wymaga szczególnego zamiaru ze strony sprawcy czynu zabronionego. Wystarczy sam fakt popełnienia wybryku.

Co prawda, w przepisie wskazano jeszcze m.in. wątek zgorszenia w miejscu publicznym, niemniej – jak już wcześniej przytoczono – Sąd Najwyższy opowiada się za tym, że samo latanie dronem takiego raczej nie budzi. Również, bez szczególnego znaczenia pozostaje kwestia podżegania do popełnienia wykroczenia, charakter chuligański czynu, czy kwestie pozostawania pod wpływem alkoholu lub innych podobnych substancji, o czym jest mowa w nieprzywołanej części (§ 2 i 3) przepisu.

Zdaniem Sądu Najwyższego, wyrażonym m.in. w wyroku z dnia 22 maja 2019 roku o sygnaturze akt IV KK 219/18[4], art. 51 kodeksu wykroczeń ma chronić „[…] prawo obywateli do niezakłóconego spokoju i porządku publicznego oraz niezakłócony spoczynek nocny, które to nie powinny być zakłócone jakimikolwiek zachowaniami wykraczającymi poza ogólnie, czy też zwyczajowo przyjęte normy społecznego zachowania się. Użycie przez ustawodawcę określenia «zakłócenie» wskazuje, że chodzi o wywołanie gdzieś niepokoju, zamieszania naruszającego ustalony porządek, normy współżycia społecznego czy też naturalny bieg spraw, co w efekcie powoduje oburzenie, podenerwowanie lub zgorszenie”.

Szczególnymi dobrami prawnymi chronionymi tym przepisem są spokój publiczny, czyli – jak już wywodził w latach 30. redaktor pierwszego polskiego kodeksu karnego J. Makarewicz – stan panowania nad uczuciami i emocjami członków danej zbiorowości, spoczynek nocny, zwłaszcza niezakłócony sen, będący naturalnym elementem rytmu biologicznego człowieka, a także obyczajność[5].

Należy przytoczyć swoiste rozwinięcie powyższego poglądu, wskazane w wyroku tegoż sądu z 2 grudnia 1992 roku o sygnaturze akt III KRN 189/92[6], że „[…]nie może być uznany za «wybryk» czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza, w odbiorze powszechnym – oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania.”

Ustawodawca tworzy więc katalog zamknięty tego, co może zakłócić – czyli w negatywny sposób naruszyć – sprawca omawianego wykroczenia i są to:
a) spokój,
b) porządek publiczny,
c) spoczynek nocny.

Zatem, żeby mówić o popełnieniu tego wykroczenia, musi dojść do wybryku, który polegać będzie na zachowaniu istotnie odbiegającym od zwyczajowo przyjętych norm w danym miejscu, okolicznościach, czasie i społeczności. Powinien być to czyn budzący u przeciętnego świadka negatywne emocje i oceny oraz godzić w spokój, porządek publiczny lub spoczynek nocny. Na marginesie należy zaznaczyć, że choć każde naruszenie spoczynku nocnego jest naruszeniem spokoju, o tyle ustawodawca – zapewne – ma intencję podkreślenia tu istoty odpoczynku nocnego dla społeczeństwa. Powszechnie przyjmuje się, że tzw. „cisza nocna” obowiązuje w godzinach 22:00 – 6:00, niemniej nie wynika to z prawa powszechnie obowiązującego i nic nie stoi na przeszkodzie by za czas szczególnie chroniony przed zakłóceniami przyjmować w danej społeczności inne godziny[7].

Można zatem wyobrazić sobie liczne zachowania związane z pilotowaniem drona, których podejmowanie w danych okolicznościach, miejscu, porze i społeczności będzie wyczerpywało znamiona wykroczenia stypizowanego w art. 51 kodeksu wykroczeń, nawet jeśli lot taki będzie – co do zasady – zgodny z prawem lotniczym, tj. analogicznie jak miało to miejsce w odniesieniu do art. 107 kodeksu wykroczeń.

Proszę mnie nie nagrywać – art. 23 i 24 kodeksu cywilnego oraz 81 prawa autorskiego

Zdaniem 58% społeczeństwa, funkcjonowanie dronów może stanowić zagrożenie dla prywatności[8]. Z kolei postęp techniczny powoduje, że obawa ta będzie coraz częściej się urzeczywistniała. Artykuł ten zorientowany jest wokół pozornie legalnego wykonywania operacji dronami, stąd dalej pominięto liczne możliwości stosowania urządzeń mogących inwigilować, szpiegować i podsłuchiwać wybrane osoby. Zauważyć jednak należy, że nawet zabawkowe sprzęty nadają się już do utrwalania, przesyłania i przechowywania wizji na wysokim poziomie. Niesie to za sobą ryzyka przypadkowych naruszeń prywatności u – często nieświadomych – osób.

Art. 7 Karty Praw Podstawowych UE[9] stanowi, że: „Każdy ma prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, domu i komunikowania się”.

Samo dokonanie obserwacji danej osoby przy użyciu drona może naruszać jej życie prywatne, tj. sferę objętą zakazem ingerencji podejmowanej przez zewnętrzne podmioty i budzić poczucie zagrożenia oraz zagrożenia swobody sfery osobistej[10].

Również na gruncie Konstytucji RP[11], a konkretnie art. 47, ochroną szczególnego rodzaju objęto prywatność.

Tymczasem, jak już podniesiono, współczesne drony potrafią utrwalać obraz z jakością umożliwiającą rozpoznawanie wizerunków osób znajdujących się w znacznej odległości od urządzenia. Zaś aby poczytywać obraz za zawierający wizerunek, musi on umożliwiać rozpoznanie uwiecznionej osoby na podstawie zespołu rozpoznawalnych, wyróżniających ją cech fizycznych (również na podstawie np. charakterystycznego chodu, proporcji ciała etc.)[12].

Utrwalanie wizerunku nie uzasadnia sięgania do katalogu sankcji prawnych, o ile nie jest dokonywane np. z jednoczesnym naruszeniem nietykalności cielesnej, czy z naruszeniem miru domowego. Niezgodne z prawem będzie jednak (przeważnie) przetwarzanie lub udostępnienie nagranego, bądź sfotografowanego wizerunku w mediach, czy w Internecie, o ile nie została na to udzielona zgoda zainteresowanej osoby[13].

W takim przypadku, osoba której naruszenie dotyczy, podlega dwojakiej ochronie, tj. wywodzącej się w szczególności z art. 23 i 24 kodeksu cywilnego[14] i tej przewidzianej w treści art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych[15].

Powołane wyżej przepisy cywilne stanowią łącznie m.in., że wizerunek osoby jest chroniony bez względu na treść innych regulacji, a ten, czyj wizerunek jest zagrożony cudzym i bezprawnym działaniem ma prawo do żądania:
a) zaniechania naruszania,
b) usunięcia skutków naruszenia,
c) zapłaty zadośćuczynienia na rzecz swoją lub wskazanej organizacji,
d) zapłaty odszkodowania, jeśli z naruszeniem wiązała się szkoda.

Z kolei przepis prawa autorskiego wskazuje, że udostępnienie wizerunku wymaga zgody, o ile nie zachodzi jedna z niżej wskazanych przesłanek uwalniających od tego obowiązku, tj:
a) osoba umówiła się uprzednio na otrzymanie wynagrodzenia za pozowanie,
b) osoba jest powszechnie znana, a jej wizerunek utrwalono w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych i zawodowych,
c) wizerunek osoby stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Podsumowując, lot wykonywany teoretycznie zgodnie z odpowiednimi przepisami może wiązać się z naruszeniem prawa do prywatności jakiejś osoby i skutkować powstaniem szeregu przykrych obowiązków związanych z naprawieniem sytuacji, łącznie z odpowiedzialnością odszkodowawczą.


Artur Banach, radca prawny


Przypisy:

[1] The Nobel Committee for Physiology or Medicine (2017, 10 października) Press release Medium po angielsku: https://www.nobelprize.org/prizes/medicine/2017/press-release/ [dostęp: 27.09.2023];

[2] Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2151 z późn. zm.);

[3] Wyrok SN z 7.12.2022 r., II KK 202/22, LEX nr 3557064.;

[4] Wyrok SN z 22.05.2019 r., IV KK 219/18, LEX nr 2671214.

[5] S. Krajnik [w:] Kodeks wykroczeń. Komentarz, red. J. Lachowski, Warszawa 2021, art. 51;

[6] Wyrok SN z 2.12.1992 r., III KRN 189/92, LEX nr 162227.

[7] S. Krajnik [w:] Kodeks wykroczeń. Komentarz… art. 51;

[8] J. Bernacka Prywatność w erze bezzałogowych statków powietrznych w świetle wartości Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, Rocznik Administracji Publicznej 2022 (8), Kraków 2022, s. 302;

[9] Karta praw podstawowych Unii Europejskiej (Dz. U. UE. C. z 2007 r. Nr 303, str. 1 z późn. zm.);

[10] J. Bernacka Prywatność w erze… s. 294;

[11] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm.);

[12] Wyrok SA w Warszawie z 22.02.2017 r., VI ACa 1781/15, LEX nr 2402439;

[13] J. Bernacka Prywatność w erze… s. 295;

[14] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1610 z późn. zm.);

[15] Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2509).

Strona jest prowadzona w ramach Programu Ministerstwa Edukacji i Nauki - Społeczna Odpowiedzialność Nauki.

Projekt jest wykonywany przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Nazwa Projektu: Prawo nowych technologii - drony, elektromobilność. Innowacja, rozwój, bezpieczeństwo.

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyjęty do finansowania w drodze konkursu ogłoszonego w dniu 8 marca 2021 r. przez Ministra Edukacji i Nauki w ramach programu "Społeczna odpowiedzialność nauki".

Wartość dofinansowania: 235 087,00 zł. Całkowity koszt Projektu: 265.087,00 zł.

Celem projektu jest popularyzacja badań naukowych w zakresie prawa nowych technologii poprzez upowszechnienie wiedzy na temat regulacji prawnych odnoszących się do bezzałogowych statków powietrznych – dronów – w szczególności ich eksploatacji, projektowania, obowiązków operatorów i pilotów oraz wiedzy na temat obowiązków podmiotów publicznych w zakresie elektromobilności i mechanizmów wsparcia użytkowników.

Kierownik projektu: dr Maciej Szmigiero

Informacje

Prawo nowych technologii - drony, elektromobilność. Innowacja, rozwój, bezpieczeństwo.

Skontaktuj się z nami: m.szmigiero@uksw.edu.pl

Social Media